SKARETY, PODKOLANÓWKI KOMPRESYJNE

Główna FORUM Treningi, porady, sprzęt Buty, odzież, elektronika SKARETY, PODKOLANÓWKI KOMPRESYJNE

Przeglądają 8 wpisy - 1 przez 8 (z 8 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #1099

    Anna Kapelan
    Participant

    Cześć,

    to i ja dorzucę swoje trzy grosze :)

    W „I LOVE RUN” zobaczyłam wątek i pomyślałam, że napiszę

    Jako, że sama po powrocie do domu z biegania, przez pewien czas oplatałam sobie nogi bandażem elastycznym (działa i owszem….) … czym wywoływałam salwę śmiechu domowników (cóż… bliżej mi było do mumii niż „sportowca” w czasie regeneracji), postanowiłam sprawić sobie „sexi” podkolanówki… Oczywiście wszędzie widziałam reklamy CEP-a ale zaraz pod nimi widziałam też cenę…

    Na szczęście internet przychodzi z pomocą :) Na jednym z profili FB – grupy Savage  – szalonych dzikusów (goście są odjechani, im więcej błota ,tym lepsza zabawa) zobaczyłam wątek podkolanówek kompresyjnych i zagaiłam rozmowę… Polecili mi brytyjską firmę karrimor… Cóż powiem cena 1/3 CEP … Jakość …jak oczywiście na moje odczucia… – pierwsza klasa. Wczoraj zdecydowałam się ,że w nich pobiegam (przegięłam kilka dni temu, więc… łydki mnie zbojkotowały ) i czułam się komfortowo. Faktycznie trzymają nogę i przyjemnie „otulają” . Ucisk jest w sam raz, materiał bardzo przyjemny (a damskie wydanie ma przy stopie różowo szare wstawki – śmiejcie się, pozwalam, ale …takie bajery też mają znaczenie :P )

    Oczywiście nie jestem wielkim znawcą tematu , się uczę dopiero :P Ale z ręką na sercu , doświadczeniem instruktora i masażysty (trzeba podeprzeć się papierem :P, człowiek staje się w jednej chwili bardziej wiarygodny :P i zabłysnąć może hahahaha) polecam :)

    Pewnie kiedyś skuszę się na CEP-y choćby z ciekawości ale… Karrimory są OK :)

     

    #1100
    Marek Żuk
    Marek Żuk
    Participant

    Miałem kiedyś CEP, MOOSE i COMPRESSPORT.

    CEP jest /jak dla mnie i to moje subiektywne odczucie/ najlepszy. Choćby z tego powodu,że jako jedyni podają wartość kompresji na łydkę i inne części nogi no i mają badania kliniczne że mają działać;)

    Po Biegu Rzeźnika CEPy pozwoliły mi „używać „łydek zaraz po biegu. COMPRESSPORT kompletnie nie czułem, a MOOSE… to już zupełnie nic.

    Po kilku parach zajechanych CEPów  i innych kompresiastych skarpet, uważam,że warto dodać 50 zł i kupić CEPa.Można zrobić tak jak Jerzy- zakupił tylko opaski na łydki za 109 zł.

     

    Generalnie kompresja działa, ale tylko przy długich biegach lub bardzo mocnych. Poniżej 30 km szkoda zakładać ; ))Oczywście co dla mnie 30 km to dla KOgoś może być 15 sporo.

     

    Karimor dopiero co zaczął to szyć, bo wcześniej nie było o nich słychać, co nie znaczy, że nie działają.

    #1102

    Anna Kapelan
    Participant

    Ależ w pełni się zgadzam :)

    Jak napisałam , jestem początkująca i tyle co mogę o Karrimorach napisać, to piszę :) bo przecież mamy wymieniać się doświadczeniami ?? Prawda ??

    Jeśli ktoś spróbuje i zestawi je z innymi markami albo i sama to kiedyś zrobię , to chętnie poczytam i też coś napiszę . Mam przemęczone nogi przez zajęcia i bieganie i gdy już czuję duży dyskomfort, to zakładam je i czuję jak noga się relaksuje , więc generalnie doceniam „kompresję” takich produktów :)

    A jak dojdę do poziomu wytrenowania prezesa, :D to kupię może i CEPY :) ale to jeszcze duuuużooo wody upłynie :D

     

    #1168
    Paweł
    Paweł
    Participant

    Ja używam nakładek kompresyjnych Compressporta i muszę powiedzieć że hmmm chyba to bardziej placebo niż faktyczna pomoc.

    Faktem jest, że podczas maratony Benedektyńskiego biegło mi się w nich rewelacyjnie, czułem pulsowanie mięśni i przyjemny chłód. Dodatkowo ZAWSZE po kilku kilometrach nogi są w nich jakby lżejsze. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie że compressy są dobre (dla mnie) do krótszych biegów.

    Inaczej same skarpety kompresyjne (stopki compressport) je oceniam rewalacyjnie.  Super trzymają nogę w bucie, odkąd ich używam skończyły mi się problemy z otarciami, palcami itd.

    Na Rzeźnika chyba właśnie kupię CEPy.

    #1207
    Jerzy Zajaczkowski
    Jerzy Zajaczkowski
    Participant

    Nie moge nie zabrac glosu w tej dyskusji,poniewaz uzywam opasek CEP-a,ale moj glos bedzie wynikal tylko z odczuc jakie mam po ich uzywaniu.Zeby byc obiektywnym musze zakupic opaski innego producenta,porownac ich wlasciwosci na wlasnych nogach,a potem ewentualnie skrytykowac ich zakup,lub tez odwrotnie,bardzo je polecic.Opaski w ktorych biegam sa faktycznie rewelacyjne,nie bede sie rozpisywal dlaczego,bo to jest indywidualne odczucie,co pomaga mi nie musi pomagac innym,ale zakladam je i czuje w nogach,a zwlaszcza w lydkach,na tyle duza energie by moc spokojnie biegac bez oczekiwania na jakis bol,ktory towarzyszy wszystkim na duzych dystansach.Opaski nie pozwalaja moim lydkom rozpasc sie na kawalki,dzisiaj poczulem ich niesamowita moc,nawet gdy musialem sie zatrzymac,pozwolily mi wrocic do normalnego tempa bez zadnego uszczerbku,jak to nie raz u mnie bywalo.Jestem jednak otwarty na inne propozycje,dlatego tez zwracam sie do Anny Kapelan o udostepnienie linku do strony gdzie moglbym nabyc opaski karrimor,czlowiek sie uczy na bledach,ale jezeli one niewiele kosztuja…..choc mylna to moze byc opinia,to chetnie zaryzykuje.Konczac chcialem stwierdzic ze bieganie tak naprawde jest tania forma fizycznego eksploatowania wlasnego ciala,ale tylko wtedy gdy biegasz bo ci zalezy na samym bieganiu,a nie na osiaganiu lepszych wynikow,bo na tej sciezce…jest bardzo drogo.

    #1257

    Anna Kapelan
    Participant

    Jurku,

    znalazłam ich na allegro, wpisałam firmę i wyświetliła mi się oferta :) Ostatnio na bieganie.pl trafiłam na artykuł właśnie o kopresorach :P i ich autor również zachwalał CEP-y. Podawał jeszcze kilka innych marek. Trafiłam też na artykuł o opaskach na uda. Próbował już ktoś ?? Ponoć ludziom posiadającym „mocną mięśniówkę” przynoszą ulgę podczas długich biegań :)

    #1466
    Paweł
    Paweł
    Participant

    na Rzeźnika kupuję pełne getry do kolana compressporta jak przetestuję to opiszę :)

    #7245
    Kamil
    Kamil
    Participant

    Pozwolę sobie odświeżyć wątek :) W Polsce pojawił się „nowy gracz” w tematyce odzieży kompresyjnej. Jest to włoska marka Oxyburn. W ofercie głównie znajdują się skarpety kompresyjne i opaski kompresyjne.

    Skarpety podzielone są na rodzaj uprawianego sportu :) Skarpet do biegania na chwilę obecną jest 13 różnych modeli :) Może to przesada, ale skarpety faktycznie różnią się od siebie stopniem kompresji, długością oraz użytymi podczas produkcji materiałami.

    Jeśli chodzi o ceny to najwyższy model jest sporo tańszy niż CEP oraz Compressport. Obecnie to dwaj najwięksi gracze jeśli chodzi o polski rynek. Produkty bardziej przypominają CEPy niż Compressporty.

    Obecnie produkty testowane są przez kilku polskich zawodników specjalizujących się w biegu na 10 km, blogowego triathlonistę, oraz polską olimpijkę z Rio ;)

    Osobiście używam krótkich skarpetek oraz opasek kompresyjnych. Opaski głównie do regeneracji, gdyż nie biegam raczej dłuższych dystansów niż 15 km.

    Oferta dostępna na stronie polskiego dystrybutora tej marki w Polsce:
    https://oxyburn.pl

    Uważam, że może to być fajna alternatywa dla tych droższych marek. I wcale nie gorsza jakościowo ;)

Przeglądają 8 wpisy - 1 przez 8 (z 8 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.