Ruda na bucie

Główna FORUM WWW o bieganiu Blogi treningowe Ruda na bucie

Przeglądają 8 wpisy - 11 przez 18 (z 18 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5215
    Paweł
    Paweł
    Participant

    Z pasmem to akurat jest różnie. Ja po krynicy też myślałem że rzepka, łękotka, jakieś tam inne ścięgno, wyszło jednak że to pasmo. Rozciągam po każdym bieganiu z różnymi efektami. Czasem trochę boli, czasem wcale jednak skupiam się tylko na paśmie i daje to jednak jakieś efekty. W tym tyg postanowiłem w końcu wyjść 5 razy na trening. Dziś dzień 2gi, zobaczymy co z tego wyjdzie. Małe objętości i ciągłe rozciąganie daje efekty. Zauważyłem też, że jak biegam spokojnie (z psem) biega mi się komfortowo bez żadnych dolegliwości a jak wyjdę sam i poniesie mnie ułańska fantazja to po 7-8 km zaczynam czuć kolano.

    #5217

    Anna Kapelan
    Participant

    Poważnie ?? Wyszło ,że u Ciebie też pasmo ?? A jak do tego doszedłeś (doszliście ??)

    Widzisz, widzisz… też zauważyłam, że im spokojniej biegam, tym więcej czasu zajmuje mu napięcie się i pojawienie się bólu i jest on mniejszy.

    Tych 7-8 i tak Ci zazdroszczę hihihihihi… Paweł, pisz tu na bieżąco jeśli możesz jak Ci idą postępy z pracą nad pasmem i jeśli coś „bardziej” Ci będzie pomagać, to też chętnie poczytam. Wiesz, z dwojga złego myślę, że to jednak lepiej, że to nie łąkotka ani samo kolano. Bo pasmo zaleczysz ale jak w grę wchodzą zmiany przy stawie, więzadła krzyżowe…. Łąkotka… Ju noł !!!

    Też sporo je rozciągam ale czasem łapię się na tym, że w ciągu dna wszystkie myśli lecą mi do nogi – jak tu się ustawić, żeby nawet w sklepowej kolejce je wydłużać. A nie chcę też przegiąć, żeby się jeszcze lepiej nie załatwić … i bądź tu człowieku mądry …

    Grzesiek podsuwa jeszcze jeden wątek, myślę, że ważny , dysbalans mięśniowy czyli nierównowagę między jedną stroną ciała a drugą, sprawdzałeś , która jest u Ciebie dominująca i czy różnice są duże ?? Może być też właśnie problem z mięśniami głębokimi….

     

    #5229

    Anna Kapelan
    Participant

    Ja wiem, wiem… Może nie powinnam się tak oficjalnie cieszyć ale jak się nie cieszyć, jak wychodzisz na test biegowy i okazuje się, że jest postęp !!! NO JEST JEST JEST !!!

    Nie żeby nie bolało, ale ból umiejscowił się w jednym punkcie, nie przeszkadza w bieganiu, nie blokuje uda (ja wcześniej) , pozwala pokonać zamierzony dystans a czasem nawet przygasa…

    Jednak konsekwencja i determinacja popłaca :) JEEEEEE !!!!

    #5240
    Paweł
    Paweł
    Participant

    Doszliśmy do tego z fizjo tak, że dokładnie mnie „podotykał” i odrazu powiedział gdzie jest napięcie. Do tego wywiad czyli np. moja wycieczka rowerowa z Lubaczowa do Przemyśla po której 2ki i 4ki mało mi nie eksplodowały i wszystko było jasne.

     

    Stwierdził przewlekły stan zapalny. Byłem u niego 2 razy. Rozpalił mi to jeszcze bardziej po to by ugasić przewlekłe zapalenie. Po 2 tygodniach kazał powolutku wychodzić na asfalt. Więc wyszedłem z psem i zaczynało być całkiem fajnie aż tu znowu się odezwało. Wtedy sam codziennie systematycznie rozciągałem i dalej rozciągam pasmo. Sporo tego w internecie ale ćwiczenia z core stability i BBL dawało radę. Teraz nie czuję żadnego bólu, czasami mały dyskomfort ale wtedy zwalniam i jest wręcz świetnie. No i najważniejsze. Odłożyłem garmina i runtastica i biegam tak aby słuchać organizmu. Daje bardzo dobre efekty.

    W tym tygodniu po raz pierwszy wyszedłem na pięć bieganek bo treningami tego nie nazwę.

    WT-8km, ŚR-13km, CZW-11km, SOB-10km,ND-16km. Czuję się świetnie. Mam nadzieję, że tak pozostanie i będę mógł za 2-3 tyg rozpocząć przygotowania do wiosny, w innym wypadku kupa z tego będzie wielka.

     

     

    #5241
    Marek Żuk
    Marek Żuk
    Participant

    Trzymajcie się. Super że walczycie. Trzymam kciuki:-)

    #5245
    Aik
    Aik
    Participant

    na bieganiu sylwestrowym też mnie nie było

    Jak to Cię nie było? A zdjęcie kto zrobił? a 5 km kto biegł z nami?

    #5248

    Anna Kapelan
    Participant

    Aik, powiedz proszę, że żartujesz, że zrozumiałeś moją ironię zawartą w tamtym poście a teraz się tylko droczysz ??!!! PROSZĘ :D , bo zwątpię hahahahahaha

    #5261

    Anna Kapelan
    Participant

    Za bieganiem można się stęsknić. Pamiętam jak w październiku nie mogłam się zmobilizować (to kontuzja mnie zwolniła z mobilizacji) i czasem wychodziłam jak za karę a teraz… Wyczekuję „właściwego dnia”, żeby tylko wyjść. Na ten moment ja nie biegam, ja truchtaczę ale i tak daje mi to przeogromną przyjemność i nadzieję, że w tym roku nie zmarnuję już całej zimy i wiosny (jak było w ubiegłym).

    Czy pojawia się ból ?! Pojawia ale jest delikatny i pozwalający biegać i po powrocie do domu i spokojnym rozciąganiu czy nawet przejściu do marszu, gdy domykam trasę – znika w 100%  i nie czuję go schodząc po schodach (co jest jednym z charakterystycznych objawów ITBS-u.

    Co robię ale polecam dopiero po konsultacji z fizjoterapeutą.

    – rozciągam się 3-5 x dziennie 1 konkretnie pozostałe razy w trakcie przerw (one są dużo delikatniejsze, często wtedy skupiam się tylko na „chorej” nodze)

    – w miejscu napiętym (u mnie okolice miednicy i głowy kości udowej) po rozciąganiu daję zimny okład  (taki z apteki z zamrażalnika) :D

    – uciskam gumową piłką punkty spustowe ( na pośladku i udzie)- super się u mnie sprawdza ale jeśli nie ma się pewnej wiedzy polecam ,żeby jednak skonsultować się z fizjo :)

    – fajna rzecz przy takich napięciach to – rozluźnianie powięzi (to już masażysta lub fizjoterapeuta), nasze ciało , mięśnie , są bowiem popakowane w „worki” każde włókno ma swój, każdy mięsień ma swój itp. , i często napięcia, które mamy w całkiem innej części ciała, przenoszą się na bolący mięsień, ten ból idzie po taśmie i daj taki efekt.

    – ćwiczenie, które polecam (jeśli mogę) –  stajesz przy jakiejś szafce (może być blat kuchenny) opierasz na niej dłonie (wewnętrzna strona d. na blacie)i pochylasz się tak, żeby między brzuchem a udami był kąt 90 stopni. W pozycji wyjściowej, nogi są proste w kolanach, w trakcie rozciągania zaczynasz uginać raz jedną , raz drugą, starając się równocześnie zajrzeć raz pod jedno ramie raz pod drugie. Rozciągasz wtedy całą powięź od ramienia aż po kostkę :)

    Jeśli komuś się to co piszę kiedyś przyda :), to będę cieszyć się ogromnie :)

Przeglądają 8 wpisy - 11 przez 18 (z 18 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.