Przemyska Dycha THE END (HAPPY END)
Oficjalne podsumowanie i podziękowania dla sponsorów i dobroczyńców zrobimy na stronie biegu, ale ja zaczynam od miejsca,gdzie zaglądają najbardziej fantastyczni ludzie ;)
Nie wiem od czego zacząć. Jest tyle spraw, którymi chciałbym się podzielić…Spróbuję na szybko podsumować ostanie miesiące i dni.
W 2013 roku Przemyską Dychę przygotowywało w zasadzie 3 osoby (przy ogromnej pomocy CUDOWNYCH Małżonek), wolontariuszy (1/4 osób w stosunku do 2014 roku). W tym roku było nas duuużo więcej, przez co robota szła sprawniej, lepiej, bardziej profesjonalnie. Wiedziałem już ile potrzeba osób do konkretnych prac. Basia, Robert Bal, Mietek zachęcili do pomocy dużą liczbę wolontariuszy z różnych szkół, klubów sportowych, a także znajomych. Służby mundurowe – Policja, Straż Miejska, Straż Graniczna, Służba Ochrony Kolei, Straż Pożarna, Wojsko Polskie, w dużej ilości zaangażowały się w pomoc w zabezpieczeniu trasy. Pomagali nam również harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego,Jednostka Strzelecka. Zabezpieczenie medyczne to Centrum Ratownictwa Medycznego (Pan Tarkowski, Piotrek Laskowski i ratownicy). Jeżeli Kogoś pominąłem proszę o sygnały.
W sumie było nas około 200-250 osób do zabezpieczenia i organizacji biegu.
Pora na podziękowania.
WIELKIE DZIĘKUJĘ kieruję w stronę wszystkich członków Przemyskiego Klubu Biegacza, którzy z ogromnym poświęceniem, kompletnie za darmo pomagali od grudnia 2013 roku do 21 września, a w szczególności bardzo dziękuję (kolejność troszkę przypadkowa, proszę nie brać jej sobie do serca ;))
Moja ŻONA, IWONA ŻUK ( prowadzi firmę IPSYLON, mama dwójki baaardzo energicznych chłopców, żona biegacza – co wcale nie jest takie proste, bo każdy trenujący biegacz ma swoje fochy, szczególnie gdy trenuje dużo i organizuje biegi ;)). Szczególnie w ostatnich dniach miałem potężne wsparcie. DZIĘKUJĘ.
Robert BAL ( członek PKB, Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu, nauczyciel). Nie było takiej sprawy, żeby Robert nie chciał załatwić. Często w bardzo nietypowych sytuacjach, o nietypowych porach dnia i nocy. Żaden problem. Mistrz świata w pomocy przy załatwianiu przeróżnych, bardzo ważnych spraw. DZIĘKUJĘ.
Daniel DRYNIAK (Strażak z krwi i kości, członek PKB, zaangażowany w milion spraw i stowarzyszeń ;)). Daniel w tym roku zajął się pozwoleniami, zabezpieczeniem trasy (prawda że świetnie ? ). Dzięki również dla ANI Dryniak za wiązanie sznureczków do medali.
Barbara i Mieczysław JAŁOCHA – takiego małżeństwa to ja nie widziałem w życiu! Niesamowicie życzliwi, pełni energii i pomysłów ludzie. Biegają, prowadzą zajęcia BBL, zajęcia w Galerii. Oprócz tego, prowadzą kluby sportowe (Mietek ze swoją sekcją karate przywiózł worek medali z Mistrzostw Polski w tym roku). Pomimo ogromu zajęć, zawsze można na NICH liczyć.
ks. Krzysztof RZEPKA (biegający dyrektor Radia FARA z całkiem dobrą życiówką na dychę). Zwykle to bywało tak : Krzychu, trzeba umieścić logo sponsora, trzeba….., trzeba…..Nigdy nie odmawiał – najczęściej robił moje zlecenia gdzieś ok. 1 -3 w nocy, bo wtedy miał czas ….A strona biegu – moim zdaniem bomba!
Bartek ZAJĄCZKOWSKI (PIONA!) – od kilku tygodni wspierał mnie w uaktualnianiu listy, a ostanie dni… prawie 24 godziny na dobę musiał coś robić.Co tydzień zamiast ścigać się z Mietkiem na PIONIE musi mu mierzyć czas (i każdemu z nas!).
Całej EKIPIE z Galerii : Maciek Karwowski (super zajęcia z dzieciakami), zajęcia BBL, Ani Kapelan ( super zajęcia z dzieciakami – ANIA ENERGIZER!), Janusz Janzer ( zajęcia z dziećmi w Galerii, dobrze zorganizowany punkt nawadniający – chwalony przez biegaczy).Janusz oddał nam do Biura zawodów swoją córkę Sylwię! ;)
Dzięki dla Roberta Preisnera za pomoc w Galerii i oznaczenie trasy, Pawłowi Klojzemu za dowóz ptysi i kilkaset spraw załatwionych w czasie trwania dychy.Zrobił moim autem w ciągu godziny 150 km! Jacek Hadam przygotował muzykę na start, trasę(niestety , jak wynika z informacji od chłopaków ze sprzętem nagłaśniającym na ul. Zana, przegonił ich miejscowy ksiądz, pomimo tego, że stali naprawdę daleko od kościoła) i metę. ” Taniec Eleny ” i „Autystyczny ” jeszcze brzmią mi w uszach ;)
Dzięki dla Elżbiety i Piotra Pawłowskich. Pomysł z nagrodami dla najmłodszych uczestników PIONA! – wyśmienity. Oboje w ramach romantycznego spaceru roznosili ulotki z informacjami o utrudnieniach w ruchu. Zdjęcie Z METY wręczającego przez Piotra różę Eli obejdzie cały świat! Wariat:)
Specjalistą od naszej młodzieży okazał się Rafał Paśko, któremu udało się wyciągnąć masę dzieciaków i młodzieży ze szkół na trasę biegu. Wyszło fantastyczne kibicowanie. Ale to nie wszystko : Rafał przygotowuje właśnie certyfikaty „Szkoła przyjazna biegaczom”. Warto posyłać dzieci do takich szkół. Dziękuję!
Dzięki również składam na ręce Magdy Lubyj -Jakubów za rozgrzewkę z Top Fitness Club. Pomimo mojej pomyłki z informacją na ten temat, udało się rozgrzać kilkunastu facetów :)
O mały włos i bym zapomniał : Dariusz Kohut wykonał piękną ramkę na ściankę do dekoracji! Dzięki!!!
Dziękuję wszystkim, którzy choć raz przyszli pomóc do GALERII Sanowa w zajęciach. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli w piątek pakować pakiety, w sobotę stawiać metę, w niedzielę zbierać i porządkować plac. Serdeczne dzięki że WAM się chce!
Jeżeli Kogoś pominąłem, bardzo przepraszam.
Marek ŻUK
Edit: Niestety zapomniałem podziękować Gosi Frankowskiej-Czwakiel. Gosia opracowała i wykonała w tym roku plakaty,banery.Bardzo dziękuję i przepraszam.Wszystko robiliśmy on line, stąd brak kontaktu na żywo i moje zapomnienie o Gosi. Plakaty i grafiki robisz fantastyczne :-) Dziękuję.
: